|
Gra w kręgle – 9 luty 2008
Pogoda tego
dnia odpowiadałaby z pewnością wszystkim ludziom spragnionych sportu na swieżym powietrzu, ale grupa
młodych Polaków pod
przewodnictwem
upartego „Juliusa“
postanowiła spędzić to popołudnie w kręgielni. Okazało się, że pomysł był znakomity i frekfencja również dopisała. Przyjechało ponad 20 osób z różnych części naszej pięknej Górnej Austrii, spragnionych miłego towarzystwa i
przyjemnej zabawy.
Od pierwszych momentów walka była
zaciekła, a zdrowy duch walki i
dobre humory, dopisywały tego dnia wszystkim uczestnikom
wspólnej, miłej rywalizacji. Co prawda niektórzy pobratani z nami Austriacy na sąsiednim torze
spoglądali na nas zatykając sobie uszy ze względu na spontaniczne i nieco głośne reakcje, spowodowane naszą radością ze zdobywanych punktów. Nie mniej do rękoczynów nie
doszło i w
przyjaznej atmosferze, po trzech
godzinach zmagań z kulą zakończyliśmy turniej i
sprawiedliwie podzieliliśmy się punktami.
W hali
dominowali, jak można było przewidzieć: Józef, Krzysztof i Jacek, reszta zawodników utrzymywała się w niezłej, a nawet w dobrej
formie.
Tego dnia szczeście usmiechnęło
się również i do mnie. Dwóch faworytów Krzysztof i Jacek
przedwcześnie opuściło
kręgielnię, co
pomogło mi zdobyć niespodziewanie pierwsze
miejsce. Tak moi kochani, kula jest okrągła,
więc podczas
przyszłego turnieju możesz i ty wygrać. Możliwe jest wszystko, ale jedno jest pewne, nie wygrasz jeżeli nie weźmiesz w grze udziału. W imieniu
niezmordowanego organizatora
zapraszamy więc
wszystkich tych, którzy mają ochotę w przyszłości
również wziąść udział w kolejnym turnieju
kręglowym. Termin podany będzie z wyprzedzeniem.
Zapraszamy
Grzegorz Mizerski

|